“Bardzo się ucieszyłam na tą sesję, bo takie projekty fotograficzne to zawsze jest fajna przygoda i poznanie kogoś ciekawego. Fotografki-kobiety są szczególnie interesujące, bo mają inne podejście do obiektów fotografowanych. Wydaje mi się, że bardziej angażują emocje i starają się, żeby to wszystko było takie najbardziej naturalne i ciepłe, przyjazne, domowe. I tak też było u Kasi. U Kasi Piweckiej najważniejsze jest to, że nie trzeba pozować. Bo zazwyczaj na sesji jest masa stylistów, makijażystów, włosy, zamieszanie, asystenci, a tutaj była bardzo dobra wizażystka Kasia Lenartowicz i poza tym było bardzo cichutko, kameralnie, bardzo spokojnie. Było bardzo intymnie i myślę, że dzięki temu udało się stworzyć taką atmosferę, że nie trzeba było w ogóle pozować. Bo to jest sztuka – zrobić tak zdjęcie, żeby nie było widać, że modelka pozuje. I tak było u Kasi. Po prostu powiedziała: zachowuj się normalnie, połóż się i odpocznij, leż sobie spokojnie, a ja zrobię zdjęcia. Sztuką jest uchwycić modelkę tak, żeby była sobą i do tego uchwycić jej piękno”. – Anna Popek
Zdjęcia są świetne i używam ich ciągle! Natomiast dodatkową wartością jest atmosfera, jaką Kat Piwecka tworzy na sesji! Nigdy nie czułam się tak komfortowo i pewnie.
"Obserwowanie Jej, podczas pracy, to uczta dla zmysłów! Uśmiecha się i pracuje całą sobą! Buduje atmosferę sesji, jakby ( wybacz ) piekła ciasto od serca na ważną rodzinną uroczystość! Z naturalnym pięknem i głębią emocji! Wyróżniał ja spomiędzy nas...
Wiesz, że Ty jesteś ,,kobietą słońce'' i dajesz energie, ja po spotkaniu dostałam jej bardzo dużo za co ślicznie dziękuję z całego serca. Zdjęcia uchwycone w czarnobiałym obiektywie fotografki Katarzyny Piweckiej, do której zawsze wracam żeby uwiecznić jakiś dany...